Archiwum kategorii: artykuły

Mędrzec

Pewien wojownik ze znamienitego klanu wyruszył na swoją Musha -Shugyo.Potykał się wiele razy z wieloma roninami oraz sławnymi wojownikami.lecz pewnego dnia nad brzegiem rzeki spotkał”świętego męża”,który słynął z pobożności.Ten pustelnik zaprosił wojownika do rozmowy.Rozmawiali o sensie istnienia oraz o swoich czynach i co osiągnęli.Mnich poprosił młodego samuraja o pokaz owych umiejętności.Samuraj wyraził zgodę.Jego Budo było wręcz idealne po wieloletniej praktyce czym zachwycił mnicha.Chcąc się odwdzięczyć „Święty mąż zademonstrował wojownikowi chodzenie po wodzie by odsprzedać samurajowi ten sekret.W trakcie pokazu mnich zaczął się topić.Wojownik ruszył mu na ratunek.Po wydostaniu się na brzeg spytał się:Po co mu ten pokaz chodzenia po wodzie i i ta umiejętność skoro za zakrętem rzeki jest most!!!Jak widzicie moi mili uważajcie na swej Drodze Wojownika i nie dajcie się nabierać na tanie chwyty reklamowe i „magiczne moce”po roku lub pięciu latach praktyki,bo podstawą w BUDO jest szczery i ciężki trening oraz wieloletnie doświadczenie pod kierunkiem dobrego instruktora a nie poklask i kasa oraz polityka .Prawdziwe Budo tego nie wynagradza!!!

Bajka


Dawno , dawno temu Pan Otori otrzymał propozycje służby na dwore Pana Kunishige gdyż zasłynął jako spadkobierca tradycji rodzinnych i kontunuator sztuki parzenia herbaty.Jego przywilejem było iż mógł nasić strój pana lennego z rodowym herbem swojego DAIMYO.W pewien słoneczny poranek wracał z targu rybnego i drogę zastąpił mu pewien Ronin,który widząc nieuzbrojonego dworzanina liczył na łatwy zysk.Oznajmił mu że zabije go jeśli nie zapłaci mu za możliwość przejścia.Pan Otori przedstawił się opowiedział Roninowi,że jest tylko skromnym parzycielem herbaty a nie wojownikiem.Ronin tym bardziej nalegał łakomy na pienądze przechodnia.Pan Otori złożył uroczysą przysięgę na swoich przodków oraz honor swojego suzerena,że wróci do Ronina i umrze z honorem ja przystało na wojownika Kunishige tylko się przygotuje na śmierć w świątyni Kashima.Bezpański wojownik przystał na to.Pan Otori udał sę do świątyni Kashima i rozpoczął przygotowania do honorowej śmierci w walce.W przybytku mnichów przebywał również mitrz prastarej szkoły walki.Widząc zatroskany wyraz twarzy Pana Otori zagadnął go aten mu opowiedział o wszystkim.Mistrz się chwilkę zastanowił i poprosił Pana Otori by ten zaparzył mu herbatę i bacznie obserwował podczads ceremoni.Spokój ducha jaki bił od Pana Otori był zdumiewający.Mistrz powiedział mu iż już wie jak herbaciany wojonik wojownik powinien umierać honorowo-tak spokojnie jakby parzył herbatę!Pan Otori podziękowal za radę i pognał ku swojemu przeznaczeniu.Stanął na przecciw Ronina gotowy na swój los,ufny w rady starego Mistrza.Ronin widząc spokój na twarzy Pana Otori gotowego na wszystko zrejterował a imię Pana Otori po tym wydarzeniu było sławne w całym księstwie.Tak oto powinien postępować prawdziwy wojownik.Oceńcie to sami gdyż ta legenda jest wymyślona przez autora tego artykułu ale daje do myślenia…Oceńcie to sami. OSU !!!