Wszystkie wpisy, których autorem jest Kamil Krzeminski

Najpierw uważaj na to, co z ciebie wychodzi.Bo twoje słowa też cię budują… albo cię zniszczą.

Najpierw uważaj na to, co z ciebie wychodzi
Bo twoje słowa też cię budują… albo cię zniszczą.

Mówienie źle o kimś mówi więcej o tym, kto to mówi, niż o osobie wymienionej. To wyraźne odbicie stanu wewnętrznego, nie świata zewnętrznego. I to odbicie, jeśli jest stałe i naładowane krytyką, kończy zatruwając duszę od środka.

Ale to nie jest kara ani nieunikniony los. Można wybrać inną drogę: tę świadomość, tę, która buduje, a nie powala. To, co człowiek wyraża, rodzi się z jego wnętrza; dlatego, jeśli zdecydujemy się zasiać szacunek, empatię i jasność, to samo rozkwita w naszym życiu.

Jak mawiał Morihei Ueshiba, albo sensei:
„Kiedy tylko zadbasz o dobro i zło swoich bliźnich, tworzysz otwór w swoim sercu, przez który wchodzi złośliwość. Badanie, rywalizacja i krytyka innych osłabia cię i pokonuje. „

A jeśli zamiast powtarzać cudze osądy, zdecydujesz się zmienić swoje myśli? A jeśli zamiast pustych słów zaoferujesz słowa, które zbudują?

Spójrz w głąb siebie. Tu jest klucz.
Słowa, które wychodzą z twoich ust zawsze wracają. Niech twoje zbudują świat, w którym chcesz mieszkać…

Pusty umysł nie jest pusty

Pusty umysł nie jest pusty

Dziewczyna rysuje na podłodze. Jego twarz marszczy się ze skupienia, ale nie ma napięcia. Twój cały świat to kolor czerwony, który wybiera na swój ślad. Nie słyszy wezwania. Nie myśli, czy to dobre, czy złe. Nawet nie wyobrażasz sobie lunchu. Jest tylko czerwony, jest tylko teraz.

Ten stan ma japońską nazwę: Mushin ( 無心).
Mu ( 無) oznacza „nic”, „nie ma”.
Shin ( 心) oznacza „serce”, „umysł”, „uczucie”.

Ale to nie brak inteligencji, ale brak przeszkód. To stan, w którym nie ma osądu, strachu, pożądania, ani ego, które przerywa chwilę. Wtedy wszystko inne się ucisza i pozostaje tylko to, co robisz. Dlatego dzieci tak łatwo je mieszkają.

W japońskich sztukach walki Mushin jest niezbędny. Na przykład w Kendo nie chodzi tylko o atak: to atak bez wahania, bez wcześniejszego zamiaru, bez oczekiwań na wynik. W Sado (droga herbaty) Mushin pojawia się, gdy ceremonia staje się tak czysta, tak precyzyjna, że znika „ja, która podaje herbatę”. Pozostaje tylko gest.

Buddhadharma mówi o tym od wieków: prawdziwy pokój nie jest osiągnięty przez gromadzenie się, lecz przez uwolnienie.

Jednym z Yojijukugo, który wyraża ten pomysł jest Meiky ō Shisui ( 明鏡止水): „jasne lustro, spokojna woda”. Serce bez smug, umysł jak bezwietrzne jezioro.
Innym jest Munen Mus ō ( 無念無想): „bez myśli i wyobraźni”.
Brak obrazu umysłu, tylko obecność.

Bruce Lee mówił to z inną metaforą: „Oczyść swój umysł, bądź jak woda”.
Woda nie waha się. Bez siły. On nie myśli, że to woda. Po prostu płynie.
I może od czasu do czasu wspomnienie tej dziewczynki rysującej w ciszy będzie naszym najlepszym ćwiczeniem walki…

Siła, która zmienia

Siła, która zmienia
Trenuj, aby wzmocnić ciało, charakter i życie
Sunadomari nie oddziela ciała od charakteru. Mówi, że Aikidō nie tylko wraca do ciała silny i zdrowy, ale także pielęgnuje wartość, szczerość, wierność, dobroć i piękno.
To nie jest romantyzm, to konsekwencja.
Jeśli trenujesz codziennie, z rzeczywistą dostawą, pojawiają się wyniki. Nie tylko w mięśniach, ale w wyborach, które podejmuje się poza matami. O tym, jak opiera się łatwemu. O tym, jak znosisz zmęczenie bez wymówek. O tym, jak jeden traktuje innych.
To jest siła.
Technika walki sama w sobie jest bezwartościowa, jeśli nie uczyni cię lepszym człowiekiem. Prawdziwy bud ō nie dąży do pokonania kogokolwiek: chce dostroić człowieka, który praktykuje.
I nie dzieje się to czytając książki, ani słuchając przemówień: dzieje się to podczas pocenia się, treningu, upadku i podnoszenia się. Tak powstaje siła, której nie trzeba pokazywać. Bo widać samotnie…