Pusty umysł nie jest pusty
Dziewczyna rysuje na podłodze. Jego twarz marszczy się ze skupienia, ale nie ma napięcia. Twój cały świat to kolor czerwony, który wybiera na swój ślad. Nie słyszy wezwania. Nie myśli, czy to dobre, czy złe. Nawet nie wyobrażasz sobie lunchu. Jest tylko czerwony, jest tylko teraz.
Ten stan ma japońską nazwę: Mushin ( 無心).
Mu ( 無) oznacza „nic”, „nie ma”.
Shin ( 心) oznacza „serce”, „umysł”, „uczucie”.
Ale to nie brak inteligencji, ale brak przeszkód. To stan, w którym nie ma osądu, strachu, pożądania, ani ego, które przerywa chwilę. Wtedy wszystko inne się ucisza i pozostaje tylko to, co robisz. Dlatego dzieci tak łatwo je mieszkają.
W japońskich sztukach walki Mushin jest niezbędny. Na przykład w Kendo nie chodzi tylko o atak: to atak bez wahania, bez wcześniejszego zamiaru, bez oczekiwań na wynik. W Sado (droga herbaty) Mushin pojawia się, gdy ceremonia staje się tak czysta, tak precyzyjna, że znika „ja, która podaje herbatę”. Pozostaje tylko gest.
Buddhadharma mówi o tym od wieków: prawdziwy pokój nie jest osiągnięty przez gromadzenie się, lecz przez uwolnienie.
Jednym z Yojijukugo, który wyraża ten pomysł jest Meiky ō Shisui ( 明鏡止水): „jasne lustro, spokojna woda”. Serce bez smug, umysł jak bezwietrzne jezioro.
Innym jest Munen Mus ō ( 無念無想): „bez myśli i wyobraźni”.
Brak obrazu umysłu, tylko obecność.
Bruce Lee mówił to z inną metaforą: „Oczyść swój umysł, bądź jak woda”.
Woda nie waha się. Bez siły. On nie myśli, że to woda. Po prostu płynie.
I może od czasu do czasu wspomnienie tej dziewczynki rysującej w ciszy będzie naszym najlepszym ćwiczeniem walki…